Pieniądz jest bezwonny – ale się ulatnia!
Mimo obietnic banki nie złagodziły w znaczący sposób swojej polityki kredytowej. Szczególnie trudno dostępne stają się zwykłe kredyty konsumpcyjne, jedne z najbardziej poszukiwanych na rynku kredytowym. Tymczasem banki zapowiadają, że jeszcze bardziej zaostrzą kryteria przyznawania takich kredytów. Trudno zrozumieć politykę bankowców, bowiem z jednej strony banki zapowiadają złagodzenie kryteriów dla kredytów krótkoterminowych, z drugiej strony zapowiadają zaostrzenie warunków dla kredytów konsumpcyjnych, które z natury rzeczy są kredytami krótkoterminowymi.
To po pierwsze. Po drugie kredyty gotówkowe, które miały być tanie, szybkie i przyjazne dla kredytobiorcy, de facto są kredytami bardzo drogimi, procedury ich przyznawania stale sił wydłużają, a ich rzeczywiste koszty sprawiają, że do przyjaznych dla klienta z pewnością się nie zaliczają. Nic więc dziwnego, że klienci coraz częściej sięgają po kredyty ratalne, tak popularne w sklepach. Są to kredyty z pewnością lepsze i bardziej przyjazne dla klienta - jeżeli o przyjaznych kredytach w ogóle można mówić - niż zwykłe bankowe kredyty konsumpcyjne. Ale tylko pod warunkiem, że są to oferty promocyjne oraz nie jest wymagane ubezpieczenie takiego kredytu. W okresie promocji takie kredyty najczęściej nie są oprocentowane /0%/, nie wymagane jest też wspomniane ubezpieczenie kredytu, ale nie możemy też dać sobie wcisnąć karty kredytowej. Natomiast kredyty ratalne udzielane poza promocjami sklepowymi, mogą być oprocentowane nawet na kilkanaście procent. Tymczasem jak mówi Stanisław Jerzy Lec "Pieniądz jest bezwonny, ale się ulatnia"…


