18mar/100

Jak za darmo upić się w stock?

Alkohol jest drogi, ale jest sposób, aby jego koszt zmniejszyć. Oto bowiem producent wódki Stock zaproponował smakoszom czystej z logo tej firmy zwrot gotówki, jeżeli uważają, że wódka Stock wybitnie im nie służy. To znaczy mogą rozpić połowę flaszki, a drugą połowę zwrócić producentowi i czekać na pieniądze. Jest to jakiś pomysł na oszczędzanie gotówki.

Po co nam lokaty i konta oszczędnościowe, skoro możemy nieco odłożyć za pomocą tej niecodziennej metody... Ale są jednak i warunki, które należy spełnić, aby otrzymać zwrot kasy:

  • Przede wszystkim trzeba uzasadnić swoją decyzję, wystarczą trzy zdania.
  • Następnie należy nadpitą butelkę zapakować i wysłać do producenta dołączając dowód zakupu . Trzeba jednak pamiętać, że za przesyłkę Stock zwraca tylko 19 złotych, pozostałe koszty ponosi reklamujący wódkę.
  • Warto jeszcze nadmienić, iż najwyżej firma zwraca za butelkę litrową - 50 zł., za butelkę 0,7l - 35 zł., a za połówkę maksymalnie 25 zł.
  • Jedna osoba może zwrócić najwyżej trzy butelki, a w każdej musi być przynajmniej połowa zawartości.
  • Na rozpatrzenie reklamacji producent ma miesiąc.

Stock twierdzi, że jego gorzałka jest tak dobra, że nie obawia się lawinowych zwrotów, a jeżeli nawet takie bywają, to raczej są to sporadyczne przypadki. Prawdopodobnie dlatego, ponieważ najczęściej nie o gatunek chodzi, lecz klientom nie chce się po prostu tej całej zabawy ze zwrotami. To po pierwsze. A po drugie,  jak odejść od napoczętej flaszki?... Mój znajomy kiedyś mawiał, że wódkę pije się w dwóch przypadkach: jak są ogórki i jak nie ma ogórków. I w myśl tej zasady pijmy, ale... nie zwracajmy.