19mar/100

Czyszczą nasze konta – chip rozkodowany

Od czasu do czasu dochodzą nas wieści o czyszczeniu kont bankowych przez elektronicznych złodziei, którzy łamali kody PIN kart płatniczych i to w dość prymitywny sposób. Policja w miarę ukróciła ten proceder biorąc pod lupę bankomaty oraz zaostrzając procedury. Karty z tak zwanych chipem, czyli dodatkowym zabezpieczeniem elektronicznym, miały być nie do złamania. Nic z tych rzeczy, okazało się bowiem, że i ten system został złamany. Na razie dokonali tego wyczynu informatycy z Cambridge, ale skoro znaleźli na to sposób to znajdą również "karciani złodzieje".

Polskie banki dość długo broniły się przed instalowaniem w kartach dodatkowych mikroprocesorów, wiele z nich broni się nadal. Dlaczego? Ponieważ wymiana tradycyjnych kart na karty z chipami to dość kosztowna zabawa, a banki zdecydowanie nie maja zamiaru się w ten sposób bawić. Co z tego, że klient miałby dodatkowe zabezpieczenia na karcie, skoro bank musiałby za to zapłacić. Nic więc dziwnego, ze niewiele banków zdecydowało się na ten zabieg. Teraz banki, które tego nie uczyniły mają w rękach mega argument w postaci złamania tej swoistej pieczęci. Proceder związany z kopiowaniem zawartości paska magnetycznego zwany jest skimmingiem i trwa od lat. Wielką zachętą dla skimmerów była prostota i łatwość kopiowanie i to bez ponoszenia wielkich kosztów. Dodatkowy mikroprocesor miał być zabezpieczeniem nie do złamania - rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Czy teraz musimy już zacząć drżeć o nasze pieniądze?