22mar/100

Nosił wilk razy kilka…

... ponieśli i ojca Rydzyka. Ostatnio media często donosiły o, nazwijmy to, nie do końca zrozumiałych interesach ojca Tadeusza Rydzyka. Najczęściej też osoba właściciela stacji Radia Maryja pojawiała się przy różnego rodzaju operacjach inwestycyjno-finansowych. Niekoniecznie pomysły ojca Rydzyka okazywały się trafione, ale zawsze to on rozdawał karty. Teraz rolę tę przejęli oszuści, podszywający się pod rozgłośnię oraz fundację Lux Veritatis, która finansuje telewizję Trwam.

Otóż sprytni oszuści rozprowadzali po kraju blankiety wpłat na radio wraz z numerem konta tejże rozgłośni i kasowali forsę. Jak stwierdziła Lidia Kochanowicz, dyrektorka finansowa Lux Veritatis, są to druki przekazów na rzecz Radia Maryja z tytułem "wpłata na rzecz kultu religijnego" oraz na rzecz fundacji z tytułem " dar na budowę kościoła - centrum Polonia in Tercio Millenio i dar dla TV Trwam". Do tego oszuści dołączali przeróżnego rodzaju materiały propagandowe oraz sfałszowany list ojca Rydzyka z jego podpisem. Wszystko niby się zgadzało, prócz konta bankowego, na które instytucje oraz wierni wpłacali przeróżnego rodzaju kwoty. Konto to znajdowało się w mBanku, z którym ojciec Rydzyk nigdy nie współpracował. Dlatego ma on wielkie pretensje i żal do mBanku, że nie zareagował odpowiednio szybko na tak wielkie zło. Z kolei bank tłumaczy się, że nic na ten temat nie wiedział.

Trzeba przyznać, że oszuści rzeczywiście wpadli na iście szatański pomysł... Brak jest jednak informacji ile zarobili na tym przekręcie i ile stracił na tym ojciec Rydzyk. Milczy na ten temat bank, ale obiecuje, że wszystko zostanie dokładnie wyjaśnione. Zablokowane są też wspomniane konta, a bank zawiadomił o sprawie prokuraturę. Na razie sprawa jest rozwojowa więc na wyniki trzeba będzie jeszcze poczekać. Tak czy inaczej ojciec Rydzyk został w klasyczny sposób wyrolowany...

Komentarze (0) Trackbacks (0)

Brak komentarzy.


Dodaj komentarz


Brak trackbacków.