29mar/103

Pensja dla babci?

O projekcie ustawy, która ma zobligować rząd do wygospodarowania środków na pensje dla babć opiekujących się wnukami aż huczy. Temat ten jest o tyle istotny, że znalezienie obecnie wolnego miejsca w żłobku czy przedszkolu graniczy z cudem. Chyba, że w przedszkolu prywatnym, które po pierwsze jest bardzo drogą przyjemnością, po drugie nie zawsze zapewnia odpowiednie standardy. Niestety najczęściej chęci nie idą w parze z możliwościami tych przedszkoli.
Przedszkola publiczne mają doświadczenie w pracy z dziećmi, a przede wszystkim opiekunom po prostu się chce. Tymczasem miejsc jest o wiele mniej niż chętnych, dlatego najczęściej opiekę nad dziećmi przejmuje czarna strefa polskich niań. Ale jak uczy doświadczenie, najczęściej to one wymagają opieki i nadzoru, a dzieci zazwyczaj pozostawione są samym sobie. Oczywiście zdarzają się nianie z prawdziwego zdarzenia, ale wyjątek tylko potwierdza regułę. Często więc opiekę nad wnukami przejmują babcie i pomysł z płaceniem im przez rząd za sprawowanie takiej opieki jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Skoro rządu nie stać na utrzymanie większej ilości przedszkoli - obecnie w przedszkolach przebywa tylko połowa dzieci w wieku przedszkolnym - to niech przynajmniej w ten sposób zrekompensują dzieciom brak fachowej opieki. Za projektem tym opowiedziały się prawie wszystkie partie polityczne prócz PO, która czeka na projekt ustawy.
- To dobry pomysł, tylko może rozszerzyć tę opiekę na niepracujące mamy. Na przykład moje obie babcie pracują i nie są w stanie zająć się wnuczką. Sądzę, że wiele jest takich kobiet, które stają przed dylematem czy wrócić do pracy, czy zostać w domu z maleństwem – pisze do mnie jedna z mam.
Być może w projekcie tym zostanie uwzględniony i ten postulat. Na razie jednak jest to tylko pomysł, a znając efektywność działań naszych parlamentarzystów na jego realizacja przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.