20kwi/101

Jak inteligentnie wyciągnąć kasę

Polacy coraz częściej płacą często nawet nie wiedząc za co. A płacimy niemal za wszystko: opłaty stałe, sezonowe, kwartalne, klimatyczne, opłaty za odczyty liczników i podzielników etc. Wyciąganie kasy z kieszeni naszych współobywateli to niemal nasza narodowa przypadłość. Mają zniknąć opłaty za odczyty liczników energii elektrycznej - jak podaje Rzeczpospolita. Mają też być ułatwienia w zmianach dostawcy prądu. Jeżeli jednak będzie się to odbywać na podobnych zasadach jak zmiana banku,konta czy karty kredytowej, to my nie chcemy takich zmian. Jedną z koniecznych czynności przy zmianie operatora dostarczającego prąd jest dokładny odczyt licznika. Umożliwia to ostateczne rozliczenie z poprzednim dostawcą. Obecnie kosztuje to od 70 do 130 złotych. Jest to więc znacząca kwota dla wielu, nawet nie tak bardzo ubogich rodzin. Apele Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki do dostawców energii elektrycznej, o zaprzestanie takich praktyk niewiele dadzą, jeżeli nie będzie odpowiednich przepisów. Ponoć w przygotowywanych wzorcach umów nie będzie już zapisów o pobieraniu opłat za odczyty. Ale są to dopiero wzorce, tak więc zdążą nam jeszcze złupić skórę. W przyszłości problem ma ten zniknąć niejako w sposób naturalny, bowiem przewidywany jest montaż tak zwanych inteligentnych liczników, które pozwalają na zdalne przekazywanie danych o zużyciu prądu. Problem jest tylko w tym, kto za tę wymianę liczników zapłaci. Nie miejmy złudzeń, zapłaci za to odbiorca prądu, czyli konsument. Podobny przypadek był przy montażu, a później wymianie w spółdzielniach mieszkaniowych podzielników kosztów ogrzewania. Wówczas również rozgorzała dyskusja kto za to zapłacił - zapłacili za to lokatorzy. Podobnie będzie z inteligentnymi licznikami tylko, że o wiele drożej. Jest to więc kolejne działanie jak inteligentnie wyciągnąć od konsumenta kasę.

Komentarze (1) Trackbacks (0)

Dodaj komentarz


Brak trackbacków.