W trosce o niepełnosprawnych
Niepełnosprawni i tak już pokrzywdzeni przez los, muszą niemal na każdym kroku doświadczać nie tylko wielu upokorzeń ze strony tak zwanego zdrowego społeczeństwa, ale również ze strony państwa, które szczególnie powinno zaopiekować się niepełnosprawnymi. No i się zaopiekowało... O pracy, a właściwie jej znalezieniu, niepełnosprawni najczęściej mogą tylko pomarzyć. Szczytne wyjątki pracy chronionej - najczęściej pozostają na papierze - tylko potwierdzają tę regułę. Ale nie o tym chciałbym mówić. Problem dotyczy Środowiskowych Domów Samopomocy, które zostały utworzone z myślą opieki nad osobami niesprawnymi umysłowo. W placówkach tych znalazły opiekę i co najważniejsze rehabilitację, przede wszystkim osoby z tak zwanych rodzin patologicznych oraz rodzin bardzo źle sytuowanych. W placówkach tych osoby te znalazły swój drugi dom i najczęściej są w nich szczęśliwe. Bardzo ważny dla rodzin osób uczęszczających to ŚDS był system naliczania odpłatności za korzystanie z tych placówek. Był na tyle przyjazny, że rodziny finansowo mogły podołać tym obowiązkom. Niestety ostatnio zaczęto majstrować przy tych przepisach i postanowiono je zmienić. Przyjazne niepełnosprawnym państwo postanowiło poszukać gotówki w kieszeniach rodzin najbardziej ubogich. Dlatego od kwietnia obowiązuje znowelizowana już ustawa o pomocy społecznej, w której między innymi zostały wprowadzone zapisy, że bez względu na to czy uczestnik takiej placówki przebywa w niej czy nie i tak musi za swój "niepobyt" zapłacić. Jest także szereg innych niekorzystnych dla osób niepełnosprawnych oraz ich rodzin zapisów, nic więc dziwnego, że nie obyło się bez protestów. Problem tylko w tym, że rząd jest już uodporniony na wszelkiego rodzaju protesty, a już tym bardziej nie obawia się protestów niepełnosprawnych oraz organizacji zajmujących się opieką nad tymi ludźmi.


