16mar/117

Dobry zwyczaj nie pożyczaj

O tym, że jesteśmy uzależnieni od kredytów wiemy od dawna i nie wymaga to chyba szerszego uzasadniania. Istnieje twierdzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. To prawda, problem tylko w tym, że bez pieniędzy jest jeszcze gorzej. Tym bardziej, że sytuacja wielu polskich rodzin znacznie się pogorszyła i często kredyt jest jedynym rozwiązaniem dla zdesperowanych ludzi. Wprawdzie o kredyty jest teraz o wiele trudniej niż jeszcze dwa czy trzy lata temu, ale można je otrzymać. Jeżeli nie w bankach to w firmach zajmujących się pożyczaniem pieniędzy. Trzeba tylko uważać i czytać umowy - oczywiście przed jej podpisaniem. Ostatnio głośno zrobiło się o firmie Mariusza Tierlinga z Poznania, który pożycza pieniądze, najczęściej pod zastaw mieszkania. To znaczy osoba decydująca się na pożyczkę musiała notarialnie przepisać na Mariusza Tierlinga mieszkanie. Po spłacie pożyczki wszystko wracało do normy. Jest to jakieś rozwiązanie dla tych, którzy mają pieniądze na spłatę zaciągniętej pożyczki. Na przykład jeden z mieszkańców Bydgoszczy opisuje swoją sytuację, kiedy wpadli z żoną w pułapkę kredytową i tylko czekali na komornika oraz eksmisję z mieszkania. Pomógł im wyjść na prostą właśnie Mariusz Tierling, u którego pożyczyli pieniądze. Dzięki temu udało im się spłacić kredyty bankowe, regularnie też spłacają miesięczne raty w firmie pożyczkowej.

Co jednak stanie się kiedy stracą taką możliwość? Taką właśnie sytuację ma mieszkanka Poznania, kolejna klientka Mariusza Tierlinga. Również zastawiła swoje mieszkanie za pożyczkę w wysokości aż 100 000 złotych. Od ponad pół roku nie spłaca tego kredytu twierdząc, że może jakoś to będzie. Poza tym stara się przekonać wszystkich wkoło, że nie wiedziała co podpisuje u notariusza. Oczywiście takie tłumaczenie nic nie daje i prawdopodobnie straci swoje mieszkanie, tak jak straciła jedna z mieszkanek Szczecina. Nie tak dawno było dość głośno o tym przypadku, z tą tylko różnicą, że Szczecinianka pożyczyła 10 000 złotych, a mieszkanie było warte 100 000 złotych. Decydując się na jakąkolwiek pożyczkę pamiętajmy, że: umowy czytamy przed ich podpisaniem, nie pożyczamy pieniędzy w nieznanych nam firmach i nigdy nie zastawiamy mieszkania.

Wszystkich zainteresowanych tym tematem odsyłamy do tekstu: "Pożyczki dla zdesperowanych" zamieszczonego w onet.pl Biznes.