Czyszczą nasze konta – chip rozkodowany
Od czasu do czasu dochodzą nas wieści o czyszczeniu kont bankowych przez elektronicznych złodziei, którzy łamali kody PIN kart płatniczych i to w dość prymitywny sposób. Policja w miarę ukróciła ten proceder biorąc pod lupę bankomaty oraz zaostrzając procedury. Karty z tak zwanych chipem, czyli dodatkowym zabezpieczeniem elektronicznym, miały być nie do złamania. Nic z tych rzeczy, okazało się bowiem, że i ten system został złamany. Na razie dokonali tego wyczynu informatycy z Cambridge, ale skoro znaleźli na to sposób to znajdą również "karciani złodzieje".
Polskie banki dość długo broniły się przed instalowaniem w kartach dodatkowych mikroprocesorów, wiele z nich broni się nadal. Dlaczego? Ponieważ wymiana tradycyjnych kart na karty z chipami to dość kosztowna zabawa, a banki zdecydowanie nie maja zamiaru się w ten sposób bawić. Co z tego, że klient miałby dodatkowe zabezpieczenia na karcie, skoro bank musiałby za to zapłacić. Nic więc dziwnego, ze niewiele banków zdecydowało się na ten zabieg. Teraz banki, które tego nie uczyniły mają w rękach mega argument w postaci złamania tej swoistej pieczęci. Proceder związany z kopiowaniem zawartości paska magnetycznego zwany jest skimmingiem i trwa od lat. Wielką zachętą dla skimmerów była prostota i łatwość kopiowanie i to bez ponoszenia wielkich kosztów. Dodatkowy mikroprocesor miał być zabezpieczeniem nie do złamania - rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Czy teraz musimy już zacząć drżeć o nasze pieniądze?
Harce w Lukas Banku
Media wielokrotnie informowały już o próbach kopiowania pasków magnetycznych kart kredytowych i bankomatowych przez złodziei internetowych, prób rozszyfrowywania chipów na kartach, a także wielu innych akcjach hakerów mających na celu dobranie się do naszych danych a także do gotówki zdeponowanej w bankach. Ostatnio hakerzy zaatakowali klientów Lukas Banku i prawdopodobnie w wielu przypadkach z dobrym skutkiem.
Otóż wielu klientów tego banku znalazło w swoich skrzynkach e-mailowych informacje o problemach, jakie ponoć wynikły z kontami bankowymi i w związku z tym proszeni są o klikniecie linku, aby konto odblokować. Oczywiście Lukas Bank nie kontaktował się ze swoimi klientami poprzez pocztę e-mailową, ponieważ - jak stwierdził przedstawiciel banku - bank nie ma takich zwyczajów. Okazało się, że w ostatnim okresie jest to już druga taka próba wyłudzenia danych od klientów banku. Wcześniej taka sytuacja zaistniała w PKO BP.
Lukas Bank przestrzega przed logowaniem się na podane konto i podawaniem hasła, a jeżeli już ktoś to zrobił to proszony jest o natychmiastową zmianę hasła i kontakt z bankiem. Jak już zaznaczyliśmy, jest to już kolejna próba podszywania się pod instytucję lub firmę w celu wyłudzenia danych. Internet jest dobrodziejstwem, ale tylko w przypadku, jeżeli korzystamy z niego zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa, w tym logowania się i wylogowywania z systemu. W przeciwnym razie musimy się liczyć nawet z wyczyszczeniem naszego konta.


